Jak wyjść z mentalności grubasa?
Jak to jest, że niektórzy z łatwością osiągają i utrzymują sylwetkę marzeń, a inni ciągle o nią walczą? Jak to jest, że jedne osoby schudły raz, skutecznie i cieszą się szczupłym ciałem już od wielu lat (to niewątpliwie oznaka sukcesu), a inni nawet jeśli schudną, to chwała nie trwa wiecznie, bo już w ciągu 2 lat (niektórzy są szybsi) wracają do poprzedniej wagi? Dlaczego statystyki w odchudzaniu przypominają te biznesowe: 98% firm się zamyka w ciągu roku, dokładnie tyle samo osób wraca do poprzedniej wagi?,

Jak pokonać w sobie mentalnego gruba**sa (spoiler: nawet szczupli go posiadają)?
Absolutnie każdy człowiek, albo prawie każdy — a na pewno — każdy, kto kiedykolwiek sięgnął po jakąś metodę na odchudzanie i *PRZEGRAŁ w którymś momencie (*wrócił do poprzedniej wagi, poprzednich nawyków żywieniowych/ruchowych, doświadczył jojo), ma w sobie takie 2 osobowości. Ja nazywam je roboczo: mentalny grubas i mentalny szczuplak. Nie musisz tego odrazu rozumieć, będę wyjaśniać to później. Ta osobowość mentalności gru**basa została wytworzona poprzez cykle chudnięcia — tycia — chudnięcia — tycia. Dlatego, że wszystko, co robisz w życiu albo Cię buduje, albo Cię rujnuje, każdy nawyk, każde mikro-działanie – ono buduje Twój charakter i tożsamość. Nikogo nie obchodzi, czy robisz to świadomie, czy nieświadomie — zaznaczam to, bo ludzie często lubią się usprawiedliwiać, że „są nieświadomi” i coś tam zrobili „nieświadomie”. Tylko, że to nie ma znaczenia.
Niektóre z tych osób grają sobie w grę pt: „całe życie jestem na diecie”, „całe życie się odchudzam i nic nie działa”, „próbowałam już wszystkiego”, „przecież tak zdrowo się odżywiam i nie chudnę”, „nie wiem, co robię nie tak”. Taka narracja tylko dalej osłabia Cię i odbiera moc do prawdziwej zmiany. A teraz sprawdź…
Czy bywa u Ciebie tak, że:
- Chudniesz i tyjesz na przemian i masz tego naprawdę dosyć? (musisz mieć tego naprawdę dość)
- Próbowałem/am już wszystkiego? (i nie mogę schudnąć/nic na mnie nie działa)?
- Jedzenie to forma terapii, pocieszenia i leczenia traum? Dla przykładu:
Przychodzisz do domu po ciężkim dniu pracy i …zasiadasz do lodówki, by sobie ulżyć i nie wiesz dlaczego? - Ktoś ci coś powiedział/zrobił przykrość, a Ty… idziesz automatycznie do sklepu i kupujesz czekoladę, albo chipsy i lody?
- Mąż powiedział Ci coś przykrego, więc załamujesz się i …idziesz do kuchni zrobić sobie ucztę złożoną najlepiej z kilku posiłków, którymi nie potrafisz się delektować? Więc jesz szybko i łapczywie.
- Objadasz się i ciągle nie wiesz dlaczego?
- Mówisz, że „jesz, bo lubisz” (tak jak każdy, kto „pali bo lubi”, czy „ćpa bo lubi”) i jeszcze wierzysz w to, że to najprawdziwsza prawda?
- Czujesz się więźniem własnego ciała i nie kontrolujesz tego ile zjadasz pokarmów?
- Zaczynasz jeść i nie czujesz hamulca, aby przestać…
- Wielokrotnie stosowałaś już diety …które spowodowały liczne efekty jojo?
- Kojarzysz jedzenie z przyjemnością, a dietę z karą?
- Masz problem z odróżnieniem głodu emocjonalnego od głodu fizycznego?
- Ciągle walczysz o lepszą sylwetkę, i masz wrażenie, że nigdy ci się nie uda jej osiągnąć? (np.odchudzasz się co 2 – 3 lata)
- Masz już za sobą minimum 3 (a nawet więcej) efektów jojo?
- Odchudzasz się przez całe życie i “całe życie jesteś na diecie?”
- To, co robisz w życiu, mocno uzależnione jest od twojego nastroju i wyglądu????
- Wielokrotnie stosowałaś różne wspomagacze odchudzania: tabletki, suplementy, herbatki odchudzające?
- Zadajesz sobie pytanie: “Dlaczego wciąż nie mogę schudnąć?” (od wielu, wielu lat)
- Oczekujesz na zbawienie? Uważasz, że istnieje idealna dieta, z idealnymi posiłami, która cię zbawi (jedzenie które „odchudza”, „jedzenie, które nie ma kalorii”? – tak wmówiła ci branża fitness i influencerzy…
- Zawsze zaczynasz od jutra… od poniedziałku… od przyszłego miesiąca… od “po nowym roku”, od “teraz się nie opłaca, bo za chwilę święta/sylwester i jakaś inna impreza”??
Jeśli na co najmniej 3 punkty odpowiedziałaś TAK, to ten program jest dla Ciebie. Jeśli wdrożysz wszystkie wskazówki po kolei bez pomijania żadnej z nich, pomoże Ci się z tym uporać. Pomoże Ci uświadomić sobie, gdzie leży prawdziwa przyczyna problemu z wagą, relacji z jedzeniem. Ale też wznieść Twoje kompetencje w tym temacie wznieść na wyższy poziom. Bo ludzie często pomijają fakt, że KOMPETENCJE (czyli połączenie tego, co wiesz + umiesz + postawa, które umożliwiają skuteczne działanie w danej dziedzinie) – potrzebujesz kompetencje, a nie tylko jadłospis. Ten program UWOLNI CIĘ od emocjonalnego jedzenia i zaprowadzi do prawdziwej wolności od niekontrolowanych reakcji.
UWAGA!! Ten program działa jak EGZORCYZMY — wypędza demony cukru, bezradności i obżarstwa. Przygotuj sobie własny zeszyt, w którym będziesz odrabiać zadania, które są w tym programie, gdyż jest to program PRAKTYCZNY, po to, aby dostarczyć REZULTATY, a nie kolejne mentalne masturbacje zrywkami informacji. U mnie nie ma inaczej, bo sama jestem praktykiem. Do programu załączam dostęp również do ćwiczeń w pdf, których ręczne odrabianie wzmocni wewnętrzną zmianę.
Jak wygląda rzeczywistość w praktyce?
- ludzie są dobrzy w odchudzaniu, ale słabo im idzie utrzymywanie rezultatów przez dłuższy czas – mamy na to wyjaśnienie zarówno w fizjologii człowieka, jak i mentalności!
- tylko 2 do 5% osiąga trwałe rezultaty w odchudzaniu, które utrzymuje po 5 latach
- 95-98% osób odchudzających się wpada w pułapkę efektów jojo,
- 95% osób, które stosują diety, po roku waży tyle samo, albo więcej niż przed rozpoczęciem diety
- Moja podopieczna rekordzistka odchudzała się od 12 roku życia, w wieku 38 lat ważyła już blisko 90kg (po kilkunastu efektach jojo, kilkunastu dietach, ćwiczeniach z trenerami, body spaceach itp. i rozłożonym na łopatki zdrowiu metabolicznym i hormony – wewnętrzny wrak człowieka)
- Inna moja podopieczna, również rekordzistka, ale ta odchudzała się od 23 roku życia, zaczynała z wagą 58kg(po 4 efektach jojo i odchudzaniu się co 2 – 3 lata), gdy przyszła do mnie po 15 latach ważyła już blisko 87kg, w ciągu tych 15 lat „redukcji” przytyła 29kg!! – jeśli takie konsekwencje nie brzmią dla Ciebie przerażająco, to nie wiem, co może Ci pomóc 😎
Dlatego ja zawsze mówię: LEPIEJ SIĘ NIE ODCHUDZAĆ, NIŻ ODCHUDZAĆ SIĘ CAŁE ŻYCIE. Dlatego, że przez 15 lat redukcji i efektów jojo – tobie nie ubywa ani wagi, ani tłuszczu. Tobie ubywa mięśni, a przybywa tkanki tłuszczowej (tkanka tłuszczowa potrafi się rozrosnąć do niebotycznych rozmiarów a także wrosnąć w ilości ich komórek). To ma szereg konsekwencji i zaburzeń na poziomie hormonów tarczycy, nadnerczy, tkanek mózgu.
Dlatego tak dziwię się kobietom, które mówią, że „nie chcą się rozrosnąć w mięśnie” (jakby to było takie łatwe i się działo z powietrza), a nie boją się rozrastać w tłuszcz!!
Poza tym ubywa Ci czasu, kasy na te bezsensowne metody i przyspieszasz procesy starzenia. Sukcesem zatem nie jest „metamorfoza przed i po w 3 miesiące” = szybki sukces – SUKCESEM jest umieć żyć po redukcji i nie wracać do wcześniejszych nawyków, czyli ukształtować swój CHARAKTER!!
Dlatego z tego programu dowiesz się:
- Dlaczego diety redukcyjne nie działają? PRAKTYCZNIE NIGDY!!
- Czy tu na pewno chodzi o silną wolę i idealną dietę?
- Jaki składnik skutecznej redukcji jest pomijany (a to prowadzi do porażki)?
- Dlaczego sama dieta nie wystarczy, aby schudnąć skutecznie?
- Czym różnią się te kobiety/mężczyźni, którzy są w tych top 2-5% od tych 98%, które stale walczą o wagę?
- Od czego zależą efekty? Czyli co zrobić, aby krok po kroku, dojść do celu i przede wszystkim go utrzymać?
Po przerobieniu tego programu (jakie rezultaty otrzymasz):
- Przestaniesz znieczulać się jedzeniem (objadaniem się/ sięganie po słodycze w stresie)
- Zmniejszysz poziom lęku, wrogości do siebie i do otaczającego świata (jest to problem dość duży)
- Zmienisz bieg swojej historii: teraz, albo nigdy, nie wiem, na co tu czekać – albo możesz też odchudzać się całe życie, albo TERAZ zmieniasz swój bieg historii
- Naprawisz relacje z jedzeniem, a raczej przekodujesz Twoje reakcje emocjonalne
- Przestaniesz się rujnować, zaczniesz siebie budować – Twój charakter ma znaczenie!
Głodne Emocje – od jedzenia emocji do WOLNOŚCI wyboru.
Ty w tym momencie nie masz wolności wyboru!!
– jedzenie Cię uspokaja?
– jedzenie przynosi Ci ulgę? (po całym dniu pracy)
– jedzenie przynosi Ci przyjemność podczas stresujących chwil?
– jesz, bo czujesz się chwilowo kochany? jedzenie to nagroda za ciężki dzień pracy? oraz: „ja już tak mam”, „ja taki jestem”, „u mnie tak zawsze było”
Wszystko sprowadza się do tego, aby zacząć ROZPOZNAWAĆ swoje reakcje nieświadome, automatyczne na pewne bodźce, które powodują niepożądane skutki. Bodziec – reakcja. Tu potrzebny jest bufor. Innymi słowy: wyjdź z automatyzmów. Ktoś kiedyś powiedział, nie pamiętam kto „Wystrzegaj się swoich pierwszych odruchów – zazwyczaj są błędne„. Jest to też mój wniosek, gdy sama zaczęłam wychodzić z zaburzeń odżywiania – zauważać te bodźce, które włączają te odruchy i reakcje emocjonalne na jedzenie. Kiedy zobaczyłam te odruchy i zaczęłam je widzieć i je nazywać, to zobaczyłam, że to są takie błędy systemu, bezwiedne odruchy, że to nie ja podejmuję decyzję.
Ano są błędne, z tego względu, że są zautomatyzowaną reakcją, czyli taką reakcją, która jest już w tobie, taki algorytm. Ty ją wytworzyłeś/aś w wyniku konsekwentnego jej powtarzania. Bezmyślnie coś robimy, pierwszy raz, do 10tego i mamy zakodowany algorytm. Jesteśmy jak pies pawlowa. Wytresowałaś/eś siebie na to, by reagować na określone bodźce właśnie w taki sposób i nigdy tego nie podważyłaś/eś.
Nigdy nie podważyłeś tego: co jesz, jak jesz, po co w ogóle jesz?Jak postrzegasz jedzenie? Z jakimi emocjami je łączysz? Czy w ogóle te emocje zauważasz, że jest ich tam pod spodem mnóstwo? Jak do jedzenia podchodzisz? Jakie rozmowy toczysz podczas jedzenia? Rozmowy oczywiście w swojej głowie. To wszystko powoduje, że albo budujesz, albo rujnujesz Twój Charakter. A niewątpliwie obżarstwo, niedojadanie to dwie strony tego samego medalu, które rujnują i niszczą Twój charakter i to na dużo głębszym poziomie, niż Ci się wydaje.
Miałam na swoich treningach, konsultacjach zarówno weteranki odchudzania, jak i panie, które chciały przytyć, ponieważ były zbyt chude. Sama byłam po obu stronach (i bardzo chuda, i po efektach jojo i w dobrej formkie), więc znam te systemy myślenia. My mamy w sobie systemy działania i systemy podejmowania decyzji. Jak ich nie poznasz, to one dalej będą nieświadomie Tobą kierować. Więc te systemy musimy wyciągnąć na powierzchnię.
3 systemy działania i 3 systemy podejmowania decyzji
3 systemy działania, 2 pierwsze są krótkoterminowe
Większość osób, które chcą schudnąć i przychodzą z tym do mnie mówią, że chcą: „schudnąć do wakacji”, „schudnąć od ślubu córki/syna”, „schudnąć, bo w maju komunia dziecka”. Są tak zacietrzewieni na tej dacie końcowej, że nie widzą nic poza tym, ani tego co będzie dalej. Najczęściej też ci optymiści podchodzą do tego zbyt optymistycznie, bo dają sobie na to 2-3 miesiące, bo przecież „da się”. A na pytanie: „dlaczego przychodzisz do mnie dopiero teraz, bo mamy 2 miesiące a 15kg do zrzucenia”, no to przecież Optymista mówi, że „napewno się wszystko da”, bo myśli, że w tydzień osiągnie nie wiadomo jaki sukces. A to powoduje, że w desperacji sięgają po zgubne dla zdrowia metody. Po czym gdy osiągają cel, wracają do poprzednich nawyków i poprzedniego życia, ponieważ tak naciągnęli strunę wahadła, że dłużej nie da się tego utrzymać. Nie zastanawiając się nad tym, co będzie dalej po tym odchudzaniu, po tej diecie, już na starcie skazujesz się na porażkę. Nie ma innej opcji, bo wchodzisz na ścieżkę krótkotermiowego efektu.
Inna grupa osób, która do mnie przycodzi mówi, że „chce zmienić nawyki”, „teraz to już chcę schudnąć i utrzymać rezulaty”, „wiem, że muszę zmienić sposób życia, a nie tylko dietę”. Tu już jest zdecydowanie lepiej, bo nie ma presji osiągnięcia celu, bo „czas goni”, a za późno się zgłosiliśmy do Trenera/Dietetyka. Większa szansa na wygraną, o ile odpowiednio się do tego podejdzie. Jednak to myślenie o nawykach również ma pułapki, ponieważ nawyki są budowane na płytkich fundamentach. Nawyki są jak buty, które można wyrzucić, jak się znudzą. Może i uda się potrenować, zdrowo odżywiać rok – może nawet 2 lata, ale w pewnym momencie wrócą do poprzedniego życia, marnując osiągnięte do tej pory rezultaty. Ponieważ ich system emocjonalny, kierowanie uwagą, oraz te niewidzialne siły, które rządzą ich życiem nie zostały jeszcze ukształtowane.
Mówiąc krócej i prościej: „syndrom niedaleko od sukcesu”.
2 powyższe systemy działania to tylko skutki: odchudzanie to kaprys, temat zastępczy, albo sami nie wiemy czego chcemy, nudzimy się w życiu, więc „postanawiamy” się odchudzić, więc temat nie jest na tyle ważny i wysoko w hierarchii wartości, aby ustawić na nim priorytet.
3-ci system działania, ma najwyższe możliwości utrzymania rezultatów. To system myślenia w kierunku KSZTAŁTOWANIA CHARAKTERU. Taki podopieczny/podopieczna, który do mnie przychodzi trenuje i zdrowo się odżywia już od dłuższego czasu (np.dłużej niż 2-3 lata), jednak nie ma rezultatów, jakie oczekuje, bo po drodze popełnia błędy, które trzeba skorygować. Nie rezygnuje z treningu, bo „nie ma czasu”, czy przygotowania zdrowych posiłków. Nie trenuje tylko po to, żeby schudnąć na wesele czy komunię syna. Jak ktoś jest ze mną dłużej, to wie, że ja mówię, że nie wystarczy „się ruszać”, czy „zdrowo odżywiać”, bo można popełniać błędy i wtedy trzeba dobrze ukształtować ścieżkę działania. Wyklarować dobrze swoje cele. Ta grupa osób, która do mnie przychodzi ma zdecydowanie wyższe możliwości na rezultaty i ich utrzymania. Ponieważ oni mają myślenie w kategoriach małżeństwa, a nie „partnerstwa na 2-3 lata”, i to takiego „małżeństwa na całe życie”. To jest ich styl życia. Taki charakter, który jest do ukształowania. Ta osoba ma zupełnie inny system wewnętrznego zarządzania.
Oczywiście nie twierdzę, że tak jest w twoim przypadku, czy w każdym, jest to ogólny podział na 3 systemy, z którymi ja spotkałam się w swoim życiu przez 20 lat pracy z ludźmi w branży fitness. Zresztą to nie tylko w mojej branży, bo te systemy dotyczą ludzkiej natury działania.
Rządzą Tobą 3 niewidzialne siły, które mają największy wpływ na Twoje działania i podejmowanie decyzji.
Jeśli Ty ich nie odkryjesz i nie zapanujesz nad nimi, to one będą PANOWAĆ NAD TOBĄ, a Ty będziesz ich niewolnikiem, który zadaje sobie niewłaściwe pytania.
Twoja TOŻSAMOŚĆ – to szef szefów, to to za kogo się uważasz, kim jesteś. Dlatego z reguły nie robisz tego co chcesz, ale to co potwierdza twoją tożsamość. I tu podam przykład: mamy z podopiecznym ustalony klarowny cel, są rzeczy do zrobienia w jego kierunku – trzeba wykonać kroki. Konsultacja i ja pytam: Zrobiłeś? „No nie bo coś tam nie zdążyłem”. No i tu nie chodzi o „nie zdążenie”, tylko o to, że potwierdzasz swoją tożsamość. Powtórzę: nie robisz tego, co chcesz, a to, co potwierdza Twoją tożsamość. Jeśli nie masz jeszcze tej tożsamości, zbudowanych filarów charakteru, no to będziesz skręcać do rowu. Oczywiście tożsamość, która wytworzyła się niekoniecznie wspiera Twoje cele i marzenia. Twoje cele są inne, ale Twoja tożsamość obecna kieruje Cię do rowu. Jeśli masz tożsamość sportowca, to pójście na trening i przygotowanie posiłków będzie dla Ciebie naturalne. Nie będziesz wybrzydzać czy marudzić. Będzie to naturalne jak mycie zębów. Jeśli nie masz tożsamości sportowca, to będziesz wybrzydzać, będziesz mówić, że „nie lubisz ćwiczyć”, „a nie lubię tego ćwiczenia”, a twoje ciało nie będzie cię interesować, nawet gdy będzie się sypać. To można zmienić, ja miałam tożsamość dyskomuła – jak wiesz z moich innych wpisów, co nie przeszkadzało mi to zmienić. Ja nie lubiłam WFu, i co z tego.
Twoje WARTOŚCI – wartości to twój kompas decyzyjny każdego dnia. np.twoją wartością jest zdrowie, więc podejmujesz działania które ukierunkowują cię na dbanie o twoje zdrowie. Często ludzie składają sobie życzenia na różne okazje „zdrowia ci życzę”. Tyle, że zdrowia się nie życzy, o zdrowie się dba. A jak ich zapytasz, kiedy robili ostatni raz wyniki badań krwi, to raczej nie robili, bo drogo, bo nie ma czasu itd. Czyli ludzie pokazują, że to zdrowie nie ma dla nich żadnej wartości. Ono się może stać wartością, jeśli to zdrowie stracą, ale to też nie zawsze. Jeśli zdrowie nie jest twoją wartością, to ten temat nie będzie ciebie interesować, i albo będziesz unikać konfrontowania się z nim (np.robienie wyników badań), albo będzie stać w konflikcie z innymi decyzjami (np.pójść na trening czy do pubu na piwo). Jeśli coś jest zgodne z twoimi wartościami, to podjęcie decyzji jest łatwe. Jeśli podjęcie decyzji jest trudne, albo musisz się do tego „zmuszać”, to być może ciągnie cię w 2 różne kierunki i masz wewnętrzny konflikt wartości: trening czy piwko w pubie ze znajomymi. Niby chcesz iść na te badania, no ale ciężko wstać z łóżka, boli kieszeń, żeby wydać na to pieniądze, no to jest konflikt wartości.
Twoje PRZEKONANIA – czyli to w co wierzysz na temat swój, ludzi dookoła, a także świata, który Cię otacza. Przekonania to filtr, który masz na oczach, uszach i innych zmysłach. Ponieważ przekonania zawężają mocno percepcję na to, czego chcesz doświadczyć (co dyktuje tożsamość, bo to nie są 3 byty w oderwaniu, one współpracują jak cały system). Dla przykładu: wymyśliłeś/aś sobie wymarzony samochód, już wiesz, czym chcesz jeździć i nagle widzisz na ulicach więcej takich samochodów. Skąd się wzięły te samochody? Wcześniej ich nie dostrzegałeś. Co nagle się tam pojawiły? No nie, to twój umysł (twój system operacyjny) poprzez przekonania zawęził percepcję i zaczął zauważyć to, na co kierujesz wewnętrzną uwagę. Przekonania to takie okulary nałożone na twój umysł. Przekonania to nie jest prawda (ale może być). Przekonania też są połączone z emocjami. Przekonania powodują, że tylko część informacji dociera do ciebie, a reszta jest przez twój umysł niedostrzegana. Nie dlatego, że tej wiedzy nie ma, a dlatego, że nie kierujesz tam swojej uwagi. Bardzo łatwo wytłumaczyć na przykładzie polityki: jakie filtry na głowach mają ludzie, że nie docierają do nich informacje, żeby podjąć racjonalną decyzję. To się dzieje w każdym obszarze życia.
To w co wierzysz, np. „muszę zjeść wszystko z talerza”, musisz uregulować swoje emocje jedzeniem, bo są zbyt trudne do przeżycia, a to wpływa na twoje życie, styl bycia i jakość życia. Reszta będzie poza twoją świadomością. Więc ty nic innego nie widzisz, bo nałożone na głowę przekonanie powoduje, że nie zaznasz ulgi, dopóki ty tego talerza nie opróżnisz. No i to może Ci utrudniać osiąganie celów. Bo nie dopuszczasz do siebie innych możliwości. Przekonania zatem wpływają na Twoje myśli, emocje, decyzje, na to co osiągasz, a czego nie osiągasz.
Te 3 systemy nie wzięły się przypadkiem i zaraz pokażę Ci jak one kierują twoją mentalnością gru**basa, prowadząc Cię do emocjonalnego jedzenia i jak w praktyce to opanować, aby przestać być niewolnikiem tej sztucznie wytworzonej tożsamości.
Co znajdziesz w programie?
Opanujesz siebie i zaczniesz wygrywać z demonami obżarstwa. NIE TYJESZ OD JEDZENIA. Gdyby tak było, wystarczyłaby Ci rozpiska dietetyczna. A przecież tyle ich już miałaś!
Dzięki temu programowi za**bijesz wewnętrznego gru**basa i zerwiesz kajdany niewolnika, osiągając wieczną wolność!!
Comments are closed